piątek, 5 września 2014

Maseczka oczyszczająco - odżywcza DERMAGLIN

Jak wiecie uwielbiam glinki :) Tym razem postanowiłam pójść na łatwiznę i skorzystałam z gotowych maseczek do twarzy. Dzięki przemiłej pani Karolinie miałam okazję zapoznać się z maseczką oczyszczająco - odżywczą na bazie zielonej glinki kambryjskiej, jedwabiu oraz oleju jojoba. Zapraszam zatem do lektury.

Informacje od producenta:
  • głęboko oczyszcza i odżywia
  • poprawia kondycje skóry
  • nadaje skórze aksamitnej gładkości
Do każdego rodzaju skóry
Profesjonalna maska polecana do pielęgnacji skóry o obniżonej jędrności, szorstkiej lub wymagającej gruntownego oczyszczenia. Głęboko oczyszcza skórę, łagodzi i koi  podrażnienia , zapobiega powstawaniu zmian skórnych. Działa wybitnie odświeżająco i rewitalizująco.
Dostarcza składniki odżywcze głównie makro i mikroelementy niezbędne dla zdrowia skóry. Napina, ujędrnia i wygładza skórę (delikatny lifting).
Dzięki proteinie jedwabiu i olejku jojoby  maska chroni skórę przed wysuszeniem, odpowiednio nawilża  i nadaje jej aksamitnej gładkości. 
pojemność: 20 g
cena: 5,80 zł
skład:

Moja opinia:

Opakowanie:
Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 20g. Taka ilość  idealnie starczyła na pokrycie grubą warstwą całej twarzy oraz szyi. Na opakowaniu znajdziemy wszelkie niezbędne informacje, jak data przydatności skład, sposób użycia itp.  


Konsystencja, zapach:
Konsystencja średnio gęsta, bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy i co ważne, nie spływa z niej. Przed otwarciem saszetki należy ją trochę pougniatać, aby przemieszać maseczkę. Dzięki temu nasz kosmetyk będzie miał taką samą konsystencję w każdym miejscu.
Zapach typowy dla glinek taki ziemisto-błotny. Niezbyt mocny, więc nie czujemy się jak na moczarach ;) Mnie nie przeszkadza, bo wolę naturalny zapach glinki, niż sztuczne, chemiczne kompozycję zapachowe.


Skład:
Krótki, acz treściwy. Na pierwszym miejscu glinka, później woda, proteiny jedwabiu oraz olej jojoba. W związku z tym, że w naszej gotowej maseczce mamy wodę, to musiał zostać zastosowany jakiś konserwant. Mamy tutaj Dehydroacetic Acid, który jest dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.

Jak używałam:
Grubą warstwę produktu rozsmarowałam na twarzy i szyi. Maseczka ma tendencję do zasychania, więc co jakiś czas spryskiwałam buzię wodą termalną. Po 20 minutach zmyłam kosmetyk pod bieżącą wodą. Zmywa się jak glinka, chwilę to trwa, ale nie ma jakiegoś szczególnego problemu.

Działanie:
  • Pierwsze co zauważyłam to wyraźne oczyszczenie skóry. Co ważne nie jest ona zbyt ściągnięta, ale i tak użyłam kremu nawilżającego.
  • Skóra jest gładka i wygląda świeżo. 
  • Maseczka nie podrażniła mnie, ani nie uczuliła.
  • Czerwone krostki delikatnie bledną, więc są mniej widoczne. Mam wrażenie, że maseczka przyspiesza również gojenie się zmian skórnych. 

Zapraszam na stronę DERMAGLIN 
oraz do odwiedźenia fanpage'u FB
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...